691-747-210 603-795-405 512-968-509 343240045 nieruchomosci@atriumduo.pl

Wszystkie wpisy

Frankenmansion – świeży trend na rynku nieruchomości czy powrót do przeszłości?

  • 9 września 2019
Frankenmansion – świeży trend na rynku nieruchomości czy powrót do przeszłości?
Frankenmansion – świeży trend na rynku nieruchomości czy powrót do przeszłości?

Szukasz mieszkania, ale oczekujesz czegoś więcej niż standardowe oferty sprzedaży? Znalazłeś wymarzone mieszkanie, ale nie odpowiada Ci jego metraż i szukasz zindywidualizowanego apartamentu szytego niemal na Twoją miarę? Idealne rozwiązanie to frankenmansion. To nowe zjawisko na rynku nieruchomości, które zaczyna kreować trendy tej branży.

Czym jest frankenmansion?

Określenie „frankenmansion” (albo inaczej: franken-mansions) po raz pierwszy zostało użyte przez dziennikarkę New York dla określenia zjawiska zaadaptowania kilku mniejszych lokali na jeden duży. Określenie to stało się tak popularne i tak szybko przeniknęło na polski rynek nieruchomości, że na tę chwilę nie ma jeszcze jego polskiego odpowiednika. Frankenmansion to po prostu połączenie mieszkań z jednego piętra w jeden duży apartament. Tak naprawdę nie ma znaczenia orientacja tych lokali – pozioma (na tym samym piętrze) czy pionowa (góra – dół). Ważny jest cel któremu ma to połączenie służyć czyli dostosowanie lokali do zindywidualizowanych wymagań właściciela. Dodam jedynie, że w Polsce tak naprawdę nie jest to nowy, nieznany trend. Przecież kamienice sprzed wojny najczęściej był własnością zamożnych rodzin, które zajmowały całe piętro w obejmującym je apartamencie. Po wojnie w obliczu braku mieszkań, apartamenty te były dzielone na mniejsze i zasiedlane przez kilka rodzin. Zatem stare wraca w nowej odsłonie. Ale frankenmansion to nie tylko łączenie mieszkań, ale i całych nieruchomości znajdujących się obok siebie tak, by powstała ogromna posiadłość tworząca całość.

Dla kogo jest frankenmansion?

Teoretycznie dla każdego. Trzeba jednak mieć nie tylko zasobny portfel ale i dużą determinację w szukaniu mieszkań czy w ogóle nieruchomości do połączenia. O ile na rynku pierwotnym najczęściej można tę kwestię uzgodnić z deweloperem i od razu, przed zamieszkaniem połączyć mieszkania, o tyle na rynku wtórnym, w starej kamienicy – jest trudniej. Wszystko zależy od zaangażowania dobrego pośrednika, który przekona właścicieli lokali obok do atrakcyjnej sprzedaży. Nie ulega wątpliwości, że frankenmansion wymaga dużej zasobności portfela, stąd przynajmniej na razie to rozwiązanie skierowane do gwiazd lub osób po prostu bogatych.

Bezsprzecznie frankenmansion to idealne rozwiązanie dla klientów wymagających, szukających mocno zindywidualizowanego apartamentu, ponad wszystko ceniących sobie komfort i wygodę mieszkania. Czy takie rozwiązania mają przyszłość w naszym kraju? Trudno powiedzieć, wszystko zależy od możliwości rozwoju naszych firm.

Przykłady frankenmansion

Jako pierwszy przykład połączenia mieszkań w jedno przyjmuje się rozwiązanie burmistrza Nowego Jorku, który w jednej kamienicy wykupił znajdujące się obok siebie 5 mieszkań i scalił je w jedno. W ten sposób powstał apartament o metrażu około 1100 m2 . Innym przykładem jest Madonna, która w 2009 roku wykupiła 3 sąsiadujące z sobą kamienice i połączyła je w jedną posiadłość. W ten sposób powstała ogromna rezydencja z 13 pokojami, 2 garażami, kilkoma jadalniami i 30 metrowym ogrodem.

Wydaje się, że na razie jeszcze musimy trochę poczekać aby mieć właśnie przykłady frankenmansion, choć już w dużych miastach coraz odważniej nasze gwiazdy łączą z sobą dwa mieszkania. Ale nadal to jeszcze daleka droga do Madonny.